Co roku, gdy tylko zrobi się chłodniej, krata wraca na płaszcze, marynarki, spódnice i szaliki. Niby klasyka, którą wszyscy znają, a jednak wiele z nas omija ją szerokim łukiem, bo boi się, że będzie wyglądać jak obrus albo kostium z filmu o szkockich góralach.
Krata niejedno ma imię
Zanim zaczniesz kompletować jesienne zestawy, warto rozróżnić kilka podstawowych wzorów, bo każdy z nich ma inny charakter. Pepitka, nazywana też z francuska pied-de-poule, czyli kurzą stopką, to drobny, dwukolorowy wzór o charakterystycznych, „postrzępionych” kratkach. Wygląda elegancko i nieco retro, dlatego dobrze sprawdza się w marynarkach, spódnicach ołówkowych i klasycznych płaszczach.
Kratka księcia Walii, nazywana też kratą glen, to wzór złożony z drobnych i większych kratek, zwykle w szarościach, brązach lub granacie. Nazwę zawdzięcza brytyjskiemu następcy tronu, późniejszemu królowi Edwardowi VII, który ją spopularyzował. Kojarzy się z garniturami i marynarkami, więc świetnie odnajduje się w stylizacjach do biura.
Tartan, czyli krata szkocka, ma wyraziste, przecinające się pasy w kilku kolorach – klasyczne połączenia to czerwień z zielenią, granat z zielenią czy żółć z czernią. W Szkocji tradycyjnie kojarzone są z poszczególnymi klanami. Kratka okienkowa to z kolei cienkie linie tworzące duże, „puste” prostokąty na jednolitym tle, przypominające szprosy w oknie. Jest najbardziej minimalistyczna ze wszystkich i najłatwiej ją nosić na co dzień.
Jest jeszcze krata buffalo, duża, dwukolorowa, najczęściej czerwono-czarna, kojarzona z flanelowymi koszulami drwali. Ma bardziej swobodny, sportowy charakter i lepiej czuje się w weekendowych zestawach niż w biurze.
Ten sam wzór potrafi wyglądać zupełnie inaczej w zależności od tkaniny. Krata na gładkiej, cienkiej wełnie garniturowej jest elegancka i oficjalna. Na grubym tweedzie robi się bardziej wiejska, w stylu brytyjskiej prowincji, a na miękkiej flaneli – domowa i swobodna. Dlatego przy wyborze kraciastej rzeczy warto pomyśleć nie tylko o wzorze, ale też o tym, gdzie i jak będziesz ją nosić. Marynarka w kratę księcia Walii z cienkiej wełny pójdzie z tobą na ważne spotkanie, a ta sama krata na grubej, szorstkiej tkaninie lepiej sprawdzi się na jesiennym spacerze i w zestawie z dżinsami.
Zacznij od jednego elementu
Najprostszy sposób na kratę to jedna wyrazista rzecz w otoczeniu gładkich ubrań. Płaszcz w kratę księcia Walii z czarnym golfem i prostymi spodniami, marynarka w pepitkę do białej koszuli i dżinsów, szal w tartan do jednolitego wełnianego płaszcza – to zestawy, w których krata gra główną rolę, a reszta spokojnie ją podkreśla. Tak noszona nie przytłacza i wygląda elegancko, nawet jeśli dopiero się do niej przekonujesz.
Kolory gładkich elementów warto wybierać z samej kraty: jeśli w marynarce są szarość, brąz i cienka bordowa linia, sięgnij po bordowy sweter albo brązowe botki. Taki prosty trik sprawia, że całość wygląda na przemyślaną, a nie przypadkową.
To działa zawsze.
Siedem zestawów na jesień
Pierwszy pomysł to klasyka biurowa: marynarka w kratę księcia Walii, cienki golf w kolorze ecru, czarne spodnie z kantem i mokasyny. Drugi to wersja weekendowa: koszula w kratę buffalo noszona rozpięta na biały T-shirt, do tego proste dżinsy i skórzane sneakersy. Trzeci zestaw łączy kobiecość z wygodą: plisowana spódnica midi w tartan, gruby kremowy sweter i botki na płaskiej podeszwie.
Czwarty sprawdzi się w chłodne dni: jednolity płaszcz w kolorze camelowym, a do niego duży szal w kratę, zawiązany luźno albo przewieszony przez ramię. Piąty to pepitka w dodatkach dla tych, które nie są gotowe na całą stylizację – torebka, opaska do włosów albo apaszka we wzór. Szósty pomysł to garnitur w kratkę okienkową, noszony z cienkim swetrem zamiast koszuli. Wygląda nowocześnie i jest wygodniejszy, niż się wydaje. Siódmy zestaw to sukienka z dzianiny w drobną kratę, grube rajstopy i długi płaszcz – połączenie, w którym trudno popełnić błąd.
Każdy z tych pomysłów można dopasować do swojej szafy. Nie trzeba kupować wszystkiego od nowa, często wystarczy jeden kraciasty element, który zestawisz z rzeczami, które już masz – szczególnie jeśli masz w szafie jesienną garderobę kapsułową w neutralnych kolorach.
Przy wszystkich tych zestawach zwróć uwagę na buty i torbę. Krata lubi gładkie, porządne dodatki: skórzane botki, mokasyny, oficerki czy prostą torbę w kolorze, który pojawia się we wzorze. Wzorzyste buty czy torebka obok kraciastego płaszcza często robią z zestawu wizualny chaos. Wyjątkiem są dodatki w tej samej kracie, co główny element – na przykład szal skrojony z tego samego materiału co płaszcz – ale to raczej rzadkość i lepiej traktować je jako komplet niż jako przypadkowe połączenie.

Skala wzoru a sylwetka
Krata, jak każdy wzór, potrafi optycznie zmieniać proporcje. Duże, wyraziste kratki przyciągają wzrok i optycznie powiększają, dlatego najlepiej wyglądają na tych częściach ciała, które chcesz podkreślić. Drobny wzór, taki jak pepitka czy delikatna kratka glen, jest bardziej neutralny i z daleka zlewa się w jednolity, lekko teksturowany kolor.
Jeśli masz drobną sylwetkę, wybieraj raczej mniejsze kratki – duży tartan na niewielkiej osobie może przytłoczyć. Przy szerszych biodrach krata lepiej sprawdzi się w górnej części stylizacji, na przykład w marynarce czy koszuli, a spodnie i spódnice warto wtedy wybierać w gładkim, ciemniejszym kolorze. Pionowe linie kraty optycznie wydłużają, poziome – poszerzają, więc warto zwrócić uwagę, jak wzór układa się na konkretnym kroju.
Dobrze uszyta krata ma jeszcze jedną cechę: pasy na szwach do siebie pasują. Przy zakupie płaszcza czy marynarki zerknij na szwy boczne, kieszenie i rękawy. Jeśli linie się „rozjeżdżają”, ubranie wygląda taniej, nawet gdy materiał jest dobrej jakości.
Przy zakupach online to trudniejsze, dlatego warto powiększyć zdjęcia produktu i przyjrzeć się zbliżeniom. Jeśli sklep pokazuje kratę tylko z daleka albo wyłącznie na manekinie, lepiej przymierzyć ją na miejscu. Krata bezlitośnie pokazuje każdą niedokładność szycia.
Wzór na wzór – dla odważnych
Łączenie dwóch krat w jednej stylizacji wydaje się ryzykowne, ale przy kilku zasadach może wyglądać świetnie. Najbezpieczniej zestawiać wzory o różnej skali: dużą kratę z drobną, na przykład tartanowy szal do płaszcza w pepitkę. Druga zasada to wspólna paleta kolorów – jeśli oba wzory mają te same albo pokrewne odcienie, całość wygląda spójnie. Trzecia: niech jeden wzór dominuje, a drugi go uzupełnia.
W praktyce może to wyglądać tak: płaszcz w dużą kratę księcia Walii w odcieniach szarości, pod nim drobna pepitka na spódnicy i jednolity, czarny golf, który oddziela oba wzory i daje oku chwilę odpoczynku. Albo koszula w drobną kratę vichy w brązach pod sweter bez wzoru i marynarkę w kratkę okienkową w tym samym brązie. Takie połączenia najczęściej widać w modzie ulicznej z Londynu czy Paryża, gdzie krata od lat jest stałym elementem jesiennej garderoby. Klucz to umiar: dwa wzory w jednym zestawie wystarczą, trzy to już zadanie dla bardzo wprawnych stylistek.
Jeśli nie czujesz się pewnie, zacznij od kraty połączonej z innym wzorem w tej samej kolorystyce, na przykład paskami. To dobry trening przed pełnym kraciastym szaleństwem.
Krata w kolorze
Jesienią najczęściej sięgamy po kratę w brązach, szarościach i beżach, które łatwo łączyć z resztą szafy. Nie warto jednak zapominać o kolorze. Zielono-granatowy tartan doda życia jednolitemu płaszczowi, czerwono-czarna krata buffalo rozświetli szary dzień, a pepitka w kolorze czekoladowym i ecru wygląda ciepło i mniej surowo niż klasyczna czarno-biała.
Krata w intensywnych kolorach dobrze współgra z neutralną bazą: czernią, granatem, bielą złamaną czy camelem. Wtedy to ona jest ozdobą zestawu i nie trzeba nic więcej.
Przy wyborze kolorowej kraty pomaga ta sama zasada co przy płaszczu czy swetrze: najważniejsze jest to, co nosisz przy twarzy. Osobom o ciepłej karnacji zwykle lepiej w kracie z brązami, rdzą, musztardą i oliwkową zielenią. Przy chłodnej karnacji ładniej wyglądają granaty, szarości, bordo i chłodne zielenie. Jeśli ulubiona krata nie pasuje do twojej cery, noś ją dalej od twarzy – w spódnicy, spodniach czy torebce.
Krata, która przetrwa sezony
Krata to jeden z tych wzorów, które wracają co jesień i od dziesięcioleci nie wychodzą z mody. Jeśli inwestujesz w kraciasty płaszcz czy marynarkę, wybierz klasyczny krój i stonowane kolory (o tym, na co patrzeć przy wyborze płaszcza na lata, pisałyśmy osobno) – wtedy posłużą ci wiele sezonów. Bardziej modne odcienie i wyraziste wzory lepiej kupować w dodatkach albo w tańszych, sezonowych rzeczach.
Wełnianych rzeczy w kratę nie pierz za często – zwykle wystarczy je przewietrzyć i oczyścić szczotką do ubrań, a raz na sezon oddać do pralni. Dobrej jakości wełniana krata, odpowiednio pielęgnowana, wygląda dobrze przez lata. A najważniejsze i tak jest to, żebyś czuła się w niej sobą, a nie przebrana. Krata nie musi być ani grzeczna, ani ekstrawagancka. Może być po prostu twoja.
