Strona główna » Perfumy niszowe czy designerskie? Za co naprawdę płacisz i kiedy warto dopłacić

Perfumy niszowe czy designerskie? Za co naprawdę płacisz i kiedy warto dopłacić

Autor: Karolina Sowińska
Kilka minimalistycznych flakonów perfum z prostymi etykietami na marmurowym blacie w małym butiku

W perfumerii widzisz znane nazwy domów mody, a w małym butiku w centrum miasta – flakony o prostych etykietach, nazwach, które nic ci nie mówią, i cenach, od których robi się gorąco. Sprzedawczyni mówi, że to „nisza” i że takie zapachy nosi się dla siebie, nie dla innych. Czy perfumy niszowe naprawdę są lepsze od tych z sieciowej perfumerii, czy płacimy głównie za aurę wyjątkowości? Odpowiedź jest ciekawsza niż proste „tak” albo „nie”.

Podział na perfumy niszowe i designerskie, nazywane też potocznie perfumeryjnymi albo popularnymi, jest dziś jednym z najczęściej powtarzanych w świecie zapachów. Pojawia się w recenzjach, na forach, w opisach sklepów i w rozmowach znajomych, które od pewnego czasu „przeszły na niszę”. Warto jednak wiedzieć, skąd ten podział się wziął, co naprawdę oznacza i dlaczego granica między obiema kategoriami jest coraz mniej wyraźna. Taka wiedza pomaga kupować świadomie, zamiast wydawać duże pieniądze tylko dlatego, że coś jest rzadkie albo drogie.

Skąd w ogóle wziął się ten podział

Przez większą część dwudziestego wieku perfumy kojarzyły się z wielkimi domami mody i kilkoma historycznymi domami perfumeryjnymi. Słynne zapachy powstawały jako przedłużenie marki modowej: kto nie mógł sobie pozwolić na suknię od projektanta, mógł kupić flakon z jego nazwiskiem. Z czasem rynek bardzo się rozrósł, a perfumy stały się produktem masowym, sprzedawanym na całym świecie w milionach egzemplarzy.

W odpowiedzi na tę masowość zaczęły powstawać niewielkie, niezależne marki, które chciały robić coś innego. Nie były związane z domem mody, nie musiały podobać się wszystkim i mogły pozwolić sobie na zapachy nietypowe, odważne, czasem trudne. Tak narodziło się określenie „perfumy niszowe” – produkowane dla niszy, czyli dla wąskiej grupy odbiorców szukających czegoś więcej niż zapachu, który pachnie przyjemnie w reklamie. Przez długi czas takie marki można było znaleźć tylko w kilku wyspecjalizowanych butikach w dużych miastach.

Dziś sytuacja wygląda inaczej. Wiele marek niszowych urosło do rozmiarów sporych firm, część z nich została kupiona przez wielkie koncerny kosmetyczne, a zapachy, które kiedyś były rzadkością, stoją na półkach w każdej większej perfumerii. Jednocześnie domy mody wypuszczają własne, droższe linie, które nazywają ekskluzywnymi lub prywatnymi kolekcjami i które pod wieloma względami przypominają niszę. Granica, która kiedyś była wyraźna, mocno się rozmyła.

Pojawiła się też trzecia kategoria, którą sprzedawcy nazywają perfumami selektywnymi, artystycznymi albo luksusowymi. Bywa, że to tylko inna nazwa na to samo, a bywa, że chodzi o zupełnie różne rzeczy. Nie warto przywiązywać się do etykiet.

Perfumy designerskie – czym się wyróżniają

Perfumy designerskie to zapachy sygnowane nazwą domu mody lub znanej marki, sprzedawane szeroko w sieciach perfumerii, drogeriach i sklepach internetowych. Powstają zwykle we współpracy z dużymi firmami produkującymi kompozycje zapachowe, a ich celem jest trafienie do jak największej liczby osób. Dlatego są projektowane tak, by od razu się podobały: mają przyjemne, łatwe otwarcie, wyraźny, rozpoznawalny charakter i często podążają za aktualnymi trendami, na przykład modą na słodkie, gourmandowe nuty albo świeże, czyste akordy.

Ważnym elementem perfum designerskich jest marketing. Kampanie reklamowe ze znanymi twarzami, efektowne flakony, sezonowe edycje limitowane – to wszystko buduje wizerunek zapachu i wpływa na cenę. W przypadku wielu popularnych perfum znaczną część kosztów stanowią właśnie reklama, opakowanie i dystrybucja, a nie sam sok, jak w branży określa się płyn w butelce.

To nie znaczy, że perfumy designerskie są gorsze. Wiele z nich to świetnie skomponowane, ponadczasowe zapachy, które zostały klasykami i które doceniają także zawodowi perfumiarze. Są łatwo dostępne, można je przetestować w niemal każdej perfumerii, a dzięki częstym promocjom bywają znacznie tańsze niż cena katalogowa. Popularność zapachu nie świadczy o tym, że jest banalny – czasem świadczy po prostu o tym, że jest dobry.

Słabszą stroną designerskiego rynku jest jego tempo. Co roku pojawiają się dziesiątki nowości, flankerów, czyli wariacji na temat znanych zapachów, i edycji limitowanych. Wiele z nich jest do siebie podobnych, a klasyczne kompozycje bywają z czasem przeformułowywane, czyli zmieniane – czasem z powodu nowych przepisów dotyczących składników, czasem z powodu kosztów. Osoby, które latami używają jednego zapachu, często zauważają, że „to już nie pachnie tak jak kiedyś”.

Kobieta z flakonem testera w dłoni wybiera perfumy przy jasno oświetlonej półce w dużej perfumerii
Perfumy designerskie są łatwo dostępne i można je przetestować w niemal każdej perfumerii.

Czym są perfumy niszowe

Perfumy niszowe to zapachy tworzone przez marki, które specjalizują się przede wszystkim w perfumach, a nie w modzie, i które z założenia nie celują w masowego odbiorcę. Zwykle produkowane są w mniejszych seriach, sprzedawane w wybranych butikach i sklepach internetowych, a ich promocja opiera się bardziej na opiniach klientów i entuzjastów niż na dużych kampaniach reklamowych.

Tym, co najczęściej wyróżnia niszę, jest swoboda twórcza. Perfumiarz pracujący dla niewielkiej marki może stworzyć zapach, który pachnie mokrą ziemią po deszczu, starą biblioteką, dymem z ogniska, kadzidłem w kościele czy rozgrzanym asfaltem. Takie kompozycje nie muszą podobać się wszystkim – wręcz przeciwnie, często są projektowane z myślą o osobach, które szukają czegoś nieoczywistego. Wiele marek niszowych podaje też nazwisko perfumiarza i opowiada historię stojącą za zapachem, co dla miłośników perfum jest ważną częścią przyjemności.

Nisza nie jest jednak jednolita. Obejmuje zarówno maleńkie pracownie, w których jedna osoba ręcznie miesza kompozycje, jak i duże marki obecne w perfumeriach na całym świecie. Są wśród nich zapachy naprawdę awangardowe i takie, które pachną bardzo przyjemnie i zupełnie zwyczajnie, tylko w droższym flakonie. Sama etykieta „niszowe” nie mówi więc wiele o tym, jak zapach pachnie ani czy jest wart swojej ceny.

Składniki – czy nisza naprawdę jest lepsza

Jednym z najczęstszych argumentów za perfumami niszowymi jest jakość składników. Mówi się, że marki niszowe używają więcej naturalnych surowców, droższych olejków i rzadkich ekstraktów, podczas gdy perfumy designerskie opierają się głównie na tanich związkach syntetycznych. W tym twierdzeniu jest ziarno prawdy, ale całość jest bardziej skomplikowana.

Po pierwsze, „naturalne” nie zawsze znaczy lepsze. Nowoczesna perfumeria opiera się w dużej mierze na związkach syntetycznych i nie jest to wada, tylko podstawa sztuki perfumiarskiej. Dzięki nim można odtworzyć zapachy, których nie da się uzyskać z natury, na przykład zapach konwalii czy wielu owoców, zastąpić surowce pochodzenia zwierzęcego, które dawniej pozyskiwano w okrutny sposób, i uzyskać kompozycje stabilne, powtarzalne i trwałe. Wiele cenionych zapachów niszowych opiera się wręcz na pojedynczych, wyrazistych molekułach syntetycznych.

Po drugie, nikt poza producentem nie wie dokładnie, ile i jakich składników jest w danej kompozycji. Formuły perfum są tajemnicą handlową, a na opakowaniu podaje się tylko ogólną listę składników oraz substancje potencjalnie uczulające. Opisy nut zapachowych w sklepach to raczej poetycka wskazówka, jak zapach pachnie, niż spis tego, co jest w środku. Trudno więc z całą pewnością stwierdzić, że flakon za kilkaset złotych więcej zawiera lepsze surowce.

Prawdą jest natomiast, że mniejsze marki, które nie muszą produkować milionów flakonów, mogą pozwolić sobie na droższe surowce w większych ilościach i na kompozycje mniej „wygładzone” pod gust masowy. Czy to przełoży się na lepszy zapach dla ciebie, zależy już od twojego nosa i gustu.

Skórka cytryny, laski wanilii, kawałki żywicy, płatki róży i szklane fiolki z olejkami na drewnianym stole
Naturalne surowce to tylko część palety perfumiarza – nowoczesne zapachy opierają się także na związkach syntetycznych.

Stężenie, trwałość i projekcja

Kolejnym częstym argumentem jest trwałość. Wiele osób uważa, że perfumy niszowe są automatycznie trwalsze i mocniejsze. W rzeczywistości trwałość zależy od kilku czynników: stężenia, rodzaju nut zapachowych, kompozycji i oczywiście od skóry, na którą zapach trafia.

Stężenie określa nazwa na flakonie. Woda kolońska zawiera najmniej związków zapachowych, woda toaletowa nieco więcej, woda perfumowana jeszcze więcej, a perfumy, czyli ekstrakt, najwięcej. Nie ma jednak jednej, obowiązującej wszystkich normy, a stężenia mogą się różnić między markami. Woda toaletowa jednej marki bywa trwalsza niż woda perfumowana innej. Wiele marek niszowych oferuje zapachy głównie w formie wody perfumowanej lub ekstraktu, co może dawać wrażenie większej trwałości, ale to kwestia stężenia, a nie samej przynależności do niszy.

Duże znaczenie mają też nuty. Świeże, cytrusowe i zielone akordy z natury ulatniają się szybciej niż drzewne, żywiczne, ambrowe czy piżmowe, które potrafią utrzymywać się na skórze przez wiele godzin. Lekki, cytrusowy zapach niszowy będzie więc zwykle mniej trwały niż ciężki, orientalny zapach designerski. Trwałość to nie to samo co projekcja, czyli siła, z jaką zapach roznosi się wokół ciebie. Niektóre perfumy długo utrzymują się blisko skóry, ale czuje je tylko osoba, która podejdzie bardzo blisko.

Ogromną rolę odgrywa skóra. Ten sam zapach na suchej skórze utrzymuje się krócej niż na nawilżonej, a temperatura ciała, dieta i naturalny zapach skóry mogą zmieniać to, jak perfumy się rozwijają. Dlatego zapach, który na koleżance pachnie zachwycająco, na tobie może wypaść zupełnie inaczej. O tym, jak dobierać zapachy do pory roku, piszemy w tekście o perfumach na jesień i zimę.

Cena – za co właściwie płacisz

Perfumy niszowe są zwykle wyraźnie droższe od designerskich, a ceny najbardziej ekskluzywnych linii potrafią zaskoczyć nawet osoby, które na zapachach nie oszczędzają. Skąd ta różnica? Częściowo z kosztów produkcji: mniejsze serie oznaczają wyższy koszt jednego flakonu, a droższe surowce, jeśli rzeczywiście są użyte, podnoszą cenę kompozycji. Częściowo z modelu dystrybucji: sprzedaż w wybranych butikach, obsługa i doradztwo kosztują więcej niż masowa sprzedaż w sieci.

Duża część ceny to jednak pozycjonowanie. Wysoka cena buduje wrażenie luksusu i wyjątkowości, a niektóre marki świadomie ustawiają ceny tak, by ich produkty kojarzyły się z ekskluzywnością. W przypadku perfum zależność między ceną a jakością jest bardzo luźna. Zapach za kilkaset złotych może być lepiej skomponowany niż zapach za ponad tysiąc, a flakon kupiony w promocji w zwykłej perfumerii może okazać się ulubionym zapachem na lata. Wysoka cena nie gwarantuje, że zapach będzie ci pasował.

Warto też pamiętać, że w świecie designerskim ceny katalogowe często są dość umowne. Popularne zapachy regularnie trafiają do promocji, zestawów i wyprzedaży, a ich cena w praktyce bywa znacznie niższa niż na metce. Perfumy niszowe rzadziej są przeceniane, choć i tu zdarzają się okazje, zwłaszcza w sklepach internetowych.

Osobną kategorią są perfumy inspirowane znanymi zapachami, sprzedawane pod własną nazwą producenta i znacznie taniej. To legalne produkty, które nie udają oryginału, tylko odtwarzają jego ogólny charakter. Bywają zaskakująco udane, ale zwykle pachną prościej niż pierwowzór i mniej się rozwijają na skórze. Trzeba je odróżnić od podróbek, które naśladują flakon, logo i nazwę oryginału – te są nielegalne i mogą zawierać substancje o nieznanym pochodzeniu.

Mity o perfumach niszowych

Wokół niszy narosło sporo przekonań, które warto spokojnie zweryfikować. Pierwsze brzmi: niszowe zawsze znaczy lepsze. Jak już wiemy, to uproszczenie. Wśród zapachów niszowych są arcydzieła i są przeciętne kompozycje w drogich flakonach. Wśród designerskich – podobnie.

Drugi mit: nikt inny nie będzie pachniał tak samo. Popularne zapachy niszowe, zwłaszcza te, które zdobyły rozgłos w mediach społecznościowych, nosi dziś mnóstwo osób, a w niektórych miastach można je poczuć w tramwaju częściej niż niejeden klasyk z perfumerii. Jeśli zależy ci na unikalności, lepiej szukać zapachów mniej znanych, a nie tych, które akurat są modne.

Trzeci mit: perfumy niszowe są tylko dla koneserów. Wiele zapachów niszowych jest bardzo przystępnych, ciepłych i łatwych w noszeniu, idealnych na co dzień. Nie trzeba znać się na nutach ani terminologii perfumiarskiej, żeby wiedzieć, co ci się podoba.

Czwarty mit: zapach naturalny jest bezpieczniejszy dla skóry. Naturalne olejki eteryczne, na przykład cytrusowe czy kwiatowe, zawierają substancje, które mogą uczulać, a niektóre z nich zwiększają wrażliwość skóry na słońce. Osoby z wrażliwą skórą czy skłonnością do alergii powinny zwracać uwagę na skład niezależnie od tego, czy perfumy są niszowe, czy designerskie, i lepiej aplikować zapach na ubranie niż bezpośrednio na podrażnioną skórę.

Kobieta z zamkniętymi oczami wącha perfumy na wewnętrznej stronie nadgarstka
Zapach najlepiej testować na skórze i obserwować przez kilka godzin.

Jak testować zapach, zanim kupisz

Niezależnie od tego, czy myślisz o perfumach niszowych, czy designerskich, najważniejsze jest testowanie. Zapach zmienia się na skórze w czasie: najpierw czujesz nuty głowy, które są najbardziej lotne i znikają po kilkunastu minutach, potem nuty serca, a po kilku godzinach nuty bazy, które zostają na skórze najdłużej. Zapach, który zachwycił cię w pierwszej minucie, po godzinie może pachnieć zupełnie inaczej.

Dlatego nie warto kupować perfum po jednym psiknięciu na papierowym blotterze. Papier pokazuje ogólny charakter zapachu, ale nie to, jak będzie pachniał na tobie. Najlepiej spryskać nadgarstek lub wewnętrzną stronę łokcia i wyjść ze sklepu. Przez kilka godzin obserwuj, jak zapach się rozwija, jak długo się utrzymuje i czy po pewnym czasie nadal ci się podoba. Dobrze jest testować najwyżej dwa, trzy zapachy naraz, bo nos szybko się męczy i zaczyna mylić wrażenia.

Ważna jest też pora roku i okoliczności. Zapach, który latem wydaje się ciężki i duszący, zimą może okazać się idealny, a lekki, świeży zapach, który wiosną zachwyca, w mroźny dzień może niemal zniknąć. Jeśli to możliwe, przetestuj perfumy w różnych sytuacjach: w pracy, na spacerze, wieczorem. W dobrych butikach z perfumami niszowymi zwykle można liczyć na próbkę i spokojną rozmowę z doradcą, który pomoże zawęzić wybór.

Próbki, odlewki i dekanty

Przy drogich zapachach świetnym rozwiązaniem są próbki i odlewki, czyli niewielkie ilości perfum przelane do małych flakonów z atomizerem, zwykle od kilku do kilkunastu mililitrów. Wiele marek niszowych sprzedaje zestawy próbek swoich zapachów, a w sieci działają sklepy oferujące odlewki popularnych i trudno dostępnych perfum. Dzięki nim możesz nosić zapach przez kilka dni czy tygodni, zanim zdecydujesz się wydać kilkaset złotych na pełny flakon.

Przy odlewkach warto kupować w sprawdzonych miejscach, które mają dobre opinie, i zwracać uwagę na sposób przechowywania oraz pochodzenie perfum. Niestety na rynku nie brakuje podróbek, zwłaszcza popularnych i drogich zapachów, a w ich przypadku nie wiadomo, co naprawdę jest w środku. Zbyt niska cena za pełny flakon znanych perfum niszowych powinna wzbudzić czujność.

Odlewki to też dobry sposób na posiadanie kilku zapachów na różne okazje bez wydawania fortuny. Mała kolekcja kilkumililitrowych flakonów pozwala dopasować zapach do nastroju, pory roku i okazji, a przy okazji poznać własny gust. Z czasem łatwiej zauważyć, które rodziny zapachowe najbardziej ci odpowiadają – drzewne, kwiatowe, piżmowe, cytrusowe czy przyprawowe – i na tej podstawie wybierać kolejne perfumy, także te z perfumerii.

Małe szklane flakoniki z odlewkami perfum ułożone w drewnianym pudełku
Odlewki i próbki pozwalają nosić zapach przez kilka dni, zanim kupisz pełny flakon.

Na koniec kilka słów o przechowywaniu, bo dotyczy ono wszystkich perfum. Zapach najlepiej trzymać w ciemnym, chłodnym miejscu, z dala od słońca i źródeł ciepła, w oryginalnym pudełku lub szafce. Łazienka, w której zmienia się temperatura i wilgotność, nie jest najlepszym miejscem, podobnie jak parapet nad kaloryferem. Dobrze przechowywane perfumy mogą zachować swój charakter przez lata.

Liczy się też sposób aplikacji. Perfumy najlepiej nakładać na nawilżoną skórę, w miejscach, gdzie krew płynie blisko powierzchni, czyli na nadgarstki, szyję, zgięcia łokci czy za uszami. Nie warto pocierać nadgarstków o siebie po spryskaniu, bo przyspiesza to ulatnianie się najdelikatniejszych nut. Zapach utrzyma się też dłużej na włosach i ubraniu, choć przy delikatnych tkaninach, takich jak jedwab, lepiej uważać, bo perfumy mogą zostawić plamy.

Który wybór jest dla ciebie

Perfumy niszowe mogą być wspaniałą przygodą, jeśli lubisz odkrywać nietypowe zapachy, zależy ci na czymś mniej popularnym i masz ochotę poznawać historie stojące za kompozycjami. Perfumy designerskie sprawdzą się, gdy szukasz sprawdzonego, łatwego w noszeniu zapachu, chcesz go łatwo kupić i przetestować w każdej perfumerii albo wolisz nie wydawać na flakon bardzo dużych pieniędzy. Wiele osób, także zapalonych miłośniczek zapachów, ma w swojej kolekcji oba rodzaje i nie widzi w tym żadnej sprzeczności.

Nie musisz też wybierać raz na zawsze.

Ostatecznie liczy się tylko jedno pytanie: czy dobrze się czujesz, pachnąc w ten sposób. Ani nazwa marki, ani cena, ani przynależność do niszy nie zastąpią twojego nosa. Najlepsze perfumy to te, które sprawiają, że uśmiechasz się, gdy poczujesz je na własnym nadgarstku w połowie dnia.

Powiązane artykuły

Zostaw komentarz