Strona główna » Kwiatowe, drzewne czy gourmand? Przewodnik po rodzinach zapachowych, który ułatwi wybór perfum

Kwiatowe, drzewne czy gourmand? Przewodnik po rodzinach zapachowych, który ułatwi wybór perfum

Autor: Natalia Wróblewska
Płatki róży i jaśminu, skórki cytrusów, drewno sandałowe, wanilia, ziarna kawy i żywica wokół flakonu perfum

„Kwiatowo-drzewny”, „ambrowy”, „gourmand”, „szyprowy”. Opisy perfum w sklepach brzmią czasem jak język tajemnego bractwa. Tymczasem za tymi określeniami kryje się dość prosty system, który bardzo ułatwia wybór zapachu. Jeśli wiesz, do jakiej rodziny należą perfumy, które kochasz, łatwiej znajdziesz kolejne, które ci się spodobają – i rzadziej kupisz flakon, który po tygodniu wyląduje w szufladzie.

Ten przewodnik wyjaśnia, czym są rodziny zapachowe i nuty, jak rozpoznać najważniejsze grupy zapachów i jak odkryć, które z nich najbardziej ci odpowiadają. Celowo nie podajemy nazw konkretnych perfum ani marek. Chodzi o to, by nauczyć się czytać opisy zapachów i świadomie wybierać, zamiast polegać wyłącznie na reklamie.

Czym są rodziny zapachowe i nuty

Rodziny zapachowe to grupy perfum o podobnym charakterze, zbudowanych wokół podobnych składników i wrażeń. Perfumiarze i sprzedawcy używają różnych klasyfikacji – jedne wyróżniają kilka podstawowych rodzin, inne kilkanaście z wieloma podgrupami. Popularny jest na przykład tak zwany zapachowy krąg, w którym rodziny przechodzą płynnie jedna w drugą, od kwiatowych, przez ambrowe i drzewne, po świeże. Najczęściej spotykany podział obejmuje zapachy kwiatowe, owocowe, cytrusowe, zielone, wodne, drzewne, orientalne lub ambrowe, gourmand, szyprowe i fougère.

Większość perfum nie należy wyłącznie do jednej rodziny. Opis „kwiatowo-owocowy” czy „drzewno-ambrowy” oznacza, że zapach łączy cechy dwóch grup, a pierwsza z nich zwykle dominuje. Dlatego warto znać główne rodziny, ale traktować je jako mapę, a nie sztywne szuflady.

Poza głównymi rodzinami często spotkasz też określenia „piżmowy” i „aldehydowy”. Piżma to dziś w perfumach niemal wyłącznie syntetyczne molekuły o czystym, miękkim, lekko skórzanym zapachu, kojarzonym ze świeżym praniem i ciepłą skórą. Aldehydy dodają kompozycjom musującej, mydlanej, nieco metalicznej świeżości i są znakiem rozpoznawczym wielu klasycznych perfum.

Drugim kluczem do zrozumienia perfum jest piramida zapachowa, czyli podział na nuty głowy, serca i bazy. Opisuje ona, jak zapach rozwija się na skórze w czasie, i wyjaśnia, dlaczego perfumy pachną inaczej po minucie, a inaczej po kilku godzinach.

Nuty głowy

Pierwsze wrażenie po psiknięciu, najbardziej lotne. Zwykle cytrusy, zioła, lekkie owoce. Znikają po kilkunastu minutach.

Nuty serca

Charakter zapachu, wyczuwalny przez kilka godzin. Często kwiaty, przyprawy, owoce. Pojawiają się, gdy ulatnia się głowa.

Nuty bazy

Fundament, który zostaje najdłużej. Drewno, żywice, wanilia, piżmo, ambra. Decydują o trwałości i „śladzie” zapachu.

Zapachy kwiatowe

To największa i najbardziej różnorodna rodzina. Jej sercem są kwiaty: róża, jaśmin, tuberoza, fiołek, peonia, irys, konwalia, kwiat pomarańczy, gardenia czy magnolia. Zapachy kwiatowe mogą być lekkie i świeże, jak konwalia o poranku, albo ciężkie, zmysłowe i niemal odurzające, jak białe kwiaty – tuberoza czy gardenia.

W tej rodzinie wyróżnia się zapachy z jednym dominującym kwiatem, nazywane soliflore, oraz bukiety, w których kilka kwiatów tworzy harmonijną całość. Kwiatowe perfumy często łączy się z owocami, przyprawami, drewnem czy piżmem. Kojarzą się z kobiecością i romantyzmem, ale nowoczesne kompozycje kwiatowe bywają też surowe, zielone czy pudrowe. Dobrze sprawdzają się na wiosnę i lato, a w cięższych, ciepłych wersjach także jesienią.

Jeśli lubisz kwiaty, ale nie chcesz pachnieć jak bukiet z kwiaciarni, szukaj kompozycji, w których kwiaty połączono z nutami drzewnymi, ziołowymi czy pudrowymi. Irys i fiołek dają efekt chłodnej, pudrowej elegancji, róża z paczulą – ciemnej, nowoczesnej zmysłowości, a kwiat pomarańczy z piżmem – czystości świeżo upranego prania. Kwiatowa rodzina jest tak szeroka, że niemal każda znajdzie w niej coś dla siebie.

Bukiet białych kwiatów – tuberozy, jaśminu i gardenii – w wazonie obok flakonu perfum
Białe kwiaty tworzą najbardziej zmysłową odmianę zapachów kwiatowych.

Cytrusowe i zielone

Zapachy cytrusowe, nazywane też hesperydowymi, oparte są na olejkach z owoców cytrusowych: bergamotki, cytryny, pomarańczy, grejpfruta, mandarynki czy limonki. Są świeże, energetyczne i orzeźwiające. Klasyczne wody kolońskie należą właśnie do tej rodziny. Ich wadą jest niewielka trwałość, bo cytrusy to z natury nuty bardzo lotne, dlatego w nowoczesnych kompozycjach łączy się je z drewnem czy piżmem, które przedłużają ich obecność.

Zapachy zielone przypominają świeżo ściętą trawę, liście pomidora, łodygi kwiatów, zioła czy herbatę. Są rześkie, naturalne i często nieco surowe. Dobrze pasują osobom, które lubią prostotę i kontakt z naturą, oraz na wiosnę i lato. Cytrusowe i zielone zapachy to dobry wybór do biura czy na upalne dni, gdy cięższe perfumy wydają się zbyt duszne.

Warto wiedzieć, że niektóre olejki cytrusowe, zwłaszcza bergamotka w naturalnej postaci, mogą zwiększać wrażliwość skóry na słońce. Dlatego latem lepiej nie spryskiwać perfumami miejsc wystawionych na słońce, na przykład dekoltu na plaży, tylko nakładać je na ubranie lub w miejscach osłoniętych. W nowoczesnych perfumach stosuje się często formy olejków pozbawione substancji światłouczulających, ale ostrożność nie zaszkodzi.

Pokrojone bergamotki, cytryny, grejpfruty i limonki ze świeżą miętą i bazylią na desce
Cytrusy i zioła to serce świeżych, energetycznych zapachów.

Owocowe i wodne

Zapachy owocowe wykorzystują nuty owoców innych niż cytrusy: brzoskwini, gruszki, jabłka, czarnej porzeczki, malin, wiśni, śliwki czy owoców tropikalnych. Są zwykle radosne, soczyste i lekko słodkie. Często łączy się je z kwiatami, tworząc popularną grupę kwiatowo-owocową, która przez lata dominowała wśród perfum dla młodych kobiet.

Zapachy wodne, nazywane też morskimi lub ozonowymi, przywołują wrażenie świeżej bryzy, morskiej wody, deszczu czy czystego powietrza. Uzyskuje się je głównie dzięki syntetycznym molekułom, bo w naturze trudno wydobyć „zapach morza”. Są lekkie, czyste i sportowe. Dobrze sprawdzają się latem i w ciepłe dni, ale bywają mniej trwałe od zapachów z bogatszą bazą.

Owocowe i wodne zapachy to często pierwszy wybór osób, które dopiero zaczynają przygodę z perfumami. Są łatwe w odbiorze, rzadko kogoś drażnią i dobrze sprawdzają się na co dzień. Z czasem wiele osób szuka jednak zapachów o głębszej bazie, które zostają na skórze dłużej – wtedy warto zwrócić uwagę na owocowe kompozycje z dodatkiem drewna, piżma czy wanilii.

Drzewne

Zapachy drzewne zbudowane są wokół nut drewna: drzewa sandałowego, cedru, wetywerii, paczuli, gwajakowca czy oudu. Mogą być suche i eleganckie, kremowe i otulające albo dymne i ciemne. Kiedyś kojarzono je głównie z perfumami męskimi, dziś są niezwykle popularne także wśród kobiet.

Drzewne nuty często stanowią bazę innych kompozycji, nadając im głębię i trwałość. Zapachy drzewne dobrze sprawdzają się jesienią i zimą, a ich lżejsze wersje – przez cały rok. To dobry wybór dla osób, które lubią zapachy eleganckie, nienachalne i ponadczasowe. Jeśli szukasz perfum na chłodniejszą porę roku, zajrzyj do naszego tekstu o perfumach na jesień i zimę.

Każde drewno pachnie inaczej. Drzewo sandałowe jest kremowe, miękkie i lekko mleczne, cedr – suchy, ołówkowy i czysty, wetyweria – ziemista, lekko dymna i trawiasta, a paczula – głęboka, ziemista i lekko słodka. Oud, czyli olejek z drewna agarowego, jest intensywny, ciemny i bardzo charakterystyczny. Poznanie tych różnic pomaga zrozumieć, dlaczego dwa „drzewne” zapachy mogą być tak odmienne.

Orientalne, czyli ambrowe

Zapachy orientalne, coraz częściej nazywane ambrowymi, są ciepłe, zmysłowe i bogate. Opierają się na nutach żywic, balsamów, wanilii, przypraw, takich jak cynamon, kardamon czy goździk, a także kadzidła i miękkich, „otulających” akordów ambrowych. W przeszłości nazywano je orientalnymi, nawiązując do europejskich wyobrażeń o Wschodzie. Dziś branża coraz częściej używa neutralnej nazwy „ambrowe”, bo dawne określenie uznaje się za uproszczone.

Ambrowe perfumy są zwykle intensywne i trwałe. Świetnie pasują do wieczornych wyjść, zimowych miesięcy i osób, które lubią zapachy wyraziste, zostawiające za sobą ślad. W ciepłe dni mogą wydawać się zbyt ciężkie, dlatego latem warto nakładać je oszczędniej.

Do tej rodziny należą jedne z najbardziej znanych klasycznych perfum, a także wiele nowoczesnych zapachów wieczorowych. W ambrowych kompozycjach często pojawia się kadzidło, które dodaje im mistycznej, nieco kościelnej aury, oraz tonka, czyli nasiono o zapachu wanilii, migdałów i siana. To rodzina dla tych, które chcą, by zapach był ich wizytówką.

Cynamon, kardamon, goździki, wanilia i grudki kadzidła w mosiężnych miseczkach przy świecy
Przyprawy, wanilia i żywice tworzą ciepłe, ambrowe kompozycje.

Gourmand, czyli zapachy do zjedzenia

Gourmand to stosunkowo młoda rodzina zapachów, która rozwinęła się w ostatnich dekadach. Jej perfumy pachną jak deser: wanilią, karmelem, czekoladą, kawą, pralinami, miodem, migdałami, słonym karmelem czy waniliowym budyniem. Są słodkie, otulające i często bardzo trwałe, bo wiele z tych nut należy do bazy.

Gourmandy mają wiernych fanów i równie zdecydowanych przeciwników. Dla jednych to zapach przytulności i komfortu, dla innych – zbyt słodka, mdła chmura. Dobrze sprawdzają się zimą i wieczorem, a w nowoczesnych wersjach łączy się je z drewnem, przyprawami czy kwiatami, by złagodzić słodycz.

Jeśli lubisz gourmandy, ale boisz się, że będą zbyt słodkie, szukaj kompozycji z gorzkimi lub wytrawnymi akcentami: kawą, kakao, przyprawami, solą czy herbatą. Sprawdzają się też gourmandy z dodatkiem drewna, które wyglądają na skórze bardziej dorośle. Ze słodkimi zapachami warto obchodzić się oszczędnie, szczególnie w ciepłych pomieszczeniach – jedno, dwa psiknięcia zwykle wystarczą.

Szyprowe, fougère i skórzane

Zapachy szyprowe to klasyka perfumiarstwa. Ich tradycyjny szkielet tworzą bergamotka na otwarcie, kwiaty w sercu oraz mech dębowy, paczula i żywice w bazie. Są eleganckie, dojrzałe, nieco surowe i bardzo charakterystyczne. Współczesne szypry są często lżejsze, bo przepisy ograniczają stosowanie naturalnego mchu dębowego ze względu na jego potencjał uczulający.

Fougère, czyli zapachy paprociowe, opierają się na połączeniu lawendy, kumaryny przypominającej świeże siano i mchu dębowego. To rodzina kojarzona głównie z męskimi perfumami, choć coraz więcej kobiet sięga po nie ze względu na ich czysty, ziołowy charakter. Zapachy skórzane z kolei przywołują wrażenie miękkiej skóry, dymu, brzozowej smoły czy zamszu. Są wyraziste, eleganckie i nieco buntownicze.

Te trzy rodziny są rzadziej wybierane przez osoby, które dopiero poznają perfumy, ale często stają się ulubionymi zapachami bardziej doświadczonych miłośniczek. Mają charakter, nie przypominają typowych „ładnych” perfum i świetnie sprawdzają się wtedy, gdy chcesz pachnieć wyjątkowo, a nie tylko przyjemnie. Warto je przetestować, nawet jeśli na pierwszy rzut nosa wydają się zbyt wymagające.

Jak odkryć swoją rodzinę zapachową

Najprościej zacząć od perfum, które już masz i lubisz. Sprawdź, do jakich rodzin należą i jakie nuty pojawiają się w ich opisach. Szybko zauważysz, że pewne nuty się powtarzają – na przykład wanilia, paczula czy białe kwiaty. To wskazówka, w którą stronę szukać kolejnych zapachów. Podobnie warto przyjrzeć się zapachom, których nie lubisz, bo powtarzające się w nich nuty pomogą wiedzieć, czego unikać.

Testuj zapachy na skórze, nie tylko na papierowych paskach, i dawaj im czas, by się rozwinęły. W perfumerii wybierz dwa, trzy zapachy z różnych rodzin i noś je przez kilka godzin. Dobrym sposobem są też próbki i odlewki, które pozwalają nosić zapach przez kilka dni, zanim kupisz pełny flakon. Więcej o tym, jak testować perfumy i czym różnią się zapachy niszowe od designerskich, piszemy w osobnym tekście o perfumach niszowych, a o tym, jak sprawić, by zapach trzymał się dłużej – w artykule o trwałości perfum.

Pomyśl też o okazjach. Do biura i zamkniętych przestrzeni lepiej sprawdzają się zapachy lekkie i nienachalne: cytrusowe, zielone, piżmowe czy delikatne kwiatowe. Na randkę i wieczorne wyjścia możesz sięgnąć po ambrowe, drzewne czy gourmandowe kompozycje. Na sport i upalne dni najlepsze będą świeże, wodne zapachy, a na zimowe spacery – otulające drewno i przyprawy.

Pamiętaj też, że gust zmienia się z czasem. Zapachy, które kochałaś w liceum, dziś mogą wydawać się zbyt słodkie, a te, które kiedyś wydawały się „za poważne”, nagle zaczynają ci się podobać. Zmienia się też skóra, a wraz z nią sposób, w jaki rozwijają się na niej perfumy. Warto mieć dwa, trzy zapachy z różnych rodzin – lżejszy na dzień, cięższy na wieczór, świeży na lato i otulający na zimę – i wybierać je w zależności od nastroju i okazji.

Powiązane artykuły

Zostaw komentarz