Strona główna » Bezsenność – kiedy to zwykła zła noc, a kiedy problem

Bezsenność – kiedy to zwykła zła noc, a kiedy problem

Autor: Ewa Zawadzka
Kobieta leży w łóżku w nocy z otwartymi oczami i nie może zasnąć, pokój oświetla światło księżyca

Druga w nocy, w mieszkaniu cisza, a ty patrzysz w sufit i liczysz, ile godzin snu jeszcze zostało do budzika. Im bardziej się starasz zasnąć, tym bardziej sen się oddala. Rano wstajesz zmęczona, rozdrażniona i z myślą, że kolejna taka noc tego nie wytrzymasz. Prawie każdy zna takie noce. Pytanie brzmi: kiedy to tylko gorszy okres, który minie sam, a kiedy bezsenność staje się problemem, z którym warto coś zrobić?

W tym tekście wyjaśniamy, czym jest bezsenność i jakie są jej rodzaje, skąd się bierze, dlaczego kobiety cierpią na nią częściej, co pomaga, a co tylko pogarsza sytuację, i kiedy warto zgłosić się do lekarza. Bez obietnic cudownych sposobów – za to z rzetelną wiedzą o tym, jak działa sen.

Czym jest bezsenność

Bezsenność to nie tylko kłopot z zaśnięciem. Może objawiać się na kilka sposobów: trudnością z zaśnięciem, częstym budzeniem się w nocy i problemem z ponownym zaśnięciem albo zbyt wczesnym budzeniem się rano, bez możliwości dalszego snu. Kluczowe jest to, że problemy ze snem występują mimo odpowiednich warunków i czasu na sen, a do tego wpływają na funkcjonowanie w ciągu dnia: powodują zmęczenie, senność, problemy z koncentracją i pamięcią, rozdrażnienie czy obniżony nastrój.

Lekarze rozróżniają bezsenność krótkotrwałą i przewlekłą. Krótkotrwała trwa zwykle od kilku dni do kilku tygodni i często ma wyraźną przyczynę: stres w pracy, egzamin, przeprowadzkę, chorobę, zmianę strefy czasowej czy żałobę. Zazwyczaj mija, gdy minie jej powód. O bezsenności przewlekłej mówi się wtedy, gdy problemy ze snem pojawiają się co najmniej trzy razy w tygodniu i utrzymują się przez co najmniej trzy miesiące.

Problemy ze snem są bardzo częste. Szacuje się, że okresowe objawy bezsenności ma nawet co trzecia dorosła osoba, a przewlekła bezsenność dotyczy około jednej na dziesięć. Nie warto więc traktować jej jak wstydliwej słabości – to jeden z najczęstszych problemów zdrowotnych, z którym można i warto sobie radzić.

Długotrwały niedobór snu to nie tylko gorsze samopoczucie. Przewlekła bezsenność wiąże się z większym ryzykiem depresji i zaburzeń lękowych, gorszą odpornością, problemami z koncentracją i większym ryzykiem wypadków, w tym drogowych. Badania wskazują też na jej związek z chorobami sercowo-naczyniowymi i metabolicznymi. To kolejny powód, by nie traktować problemów ze snem jako czegoś, co trzeba po prostu przeczekać.

Ile snu naprawdę potrzebujemy

Zapotrzebowanie na sen jest indywidualne, ale większość dorosłych potrzebuje od siedmiu do dziewięciu godzin snu na dobę. Starsze osoby często śpią nieco krócej i płycej, a ich sen jest bardziej przerywany, co jest naturalną częścią starzenia się organizmu. Są też osoby, które czują się wypoczęte po sześciu godzinach, i takie, którym potrzeba dziewięciu.

Różnimy się też chronotypem, czyli naturalną skłonnością do wczesnego lub późnego chodzenia spać. „Skowronki” najlepiej funkcjonują rano i wieczorem szybko robią się senne, a „sowy” mają najwięcej energii późnym popołudniem i wieczorem. Gdy rytm pracy czy szkoły nie pasuje do naszego chronotypu, łatwo o przewlekłe niewyspanie, które nie zawsze jest bezsennością, ale może dawać podobne objawy.

Ważniejsza od liczby godzin jest jakość snu i to, jak się czujesz w ciągu dnia. Jeśli śpisz sześć godzin, ale budzisz się wypoczęta, masz energię i dobrze funkcjonujesz, prawdopodobnie nie masz bezsenności. Jeśli natomiast regularnie śpisz osiem godzin, a mimo to czujesz się niewyspana, problem może tkwić w jakości snu, a nie w jego długości.

Nie warto też wpadać w pułapkę idealnego snu. Każdy czasem budzi się w nocy, a krótkie przebudzenia, z których rano nawet nie pamiętamy, są częścią normalnego cyklu snu. Obsesyjne monitorowanie snu, sprawdzanie wyników w aplikacji każdego ranka i porównywanie się z innymi może paradoksalnie zwiększać napięcie i utrudniać zasypianie.

Świecący telefon na szafce nocnej obok szklanki wody i książki w ciemnej sypialni
Sprawdzanie telefonu w nocy pobudza umysł i utrudnia ponowne zaśnięcie.

Skąd się bierze bezsenność

Przyczyn problemów ze snem jest wiele i często nakładają się na siebie. Najczęstszy jest stres i napięcie psychiczne. Kiedy w głowie krążą myśli o pracy, pieniądzach, zdrowiu czy relacjach, trudno się wyciszyć, a organizm pozostaje w stanie gotowości. Pojawia się błędne koło: im bardziej martwimy się, że nie zaśniemy, tym trudniej zasnąć. O tym, jak radzić sobie z gonitwą myśli, piszemy w tekście o nadmiernym myśleniu.

Na sen wpływa też styl życia: nieregularne godziny snu, praca zmianowa, późne posiłki, kawa i napoje energetyczne wypite po południu, alkohol wieczorem, brak ruchu i światła dziennego, a także korzystanie z telefonu czy komputera w łóżku. Znaczenie mają również warunki w sypialni: hałas, światło, zbyt wysoka temperatura czy niewygodny materac.

Bezsenność może być objawem lub skutkiem innych chorób. Często towarzyszy depresji i zaburzeniom lękowym, a także przewlekłemu bólowi, chorobom tarczycy, refluksowi, astmie czy chorobom serca. Problemy ze snem mogą wynikać też z innych zaburzeń snu, takich jak obturacyjny bezdech senny czy zespół niespokojnych nóg. Niektóre leki również mogą zaburzać sen – dlatego w przypadku przewlekłej bezsenności warto porozmawiać o nich z lekarzem.

Na sen wpływają też zmiany pór roku i zmiana czasu. Jesienią i zimą, gdy dni są krótkie, wiele osób czuje się bardziej senna w ciągu dnia, a jednocześnie ma trudności z utrzymaniem regularnego rytmu. Więcej piszemy o tym w tekście o jesiennej senności.

Dlaczego kobiety śpią gorzej

Badania pokazują, że kobiety cierpią na bezsenność częściej niż mężczyźni. Jednym z powodów są zmiany hormonalne w różnych okresach życia. Wahania hormonów w cyklu miesiączkowym mogą wpływać na sen, szczególnie w dniach przed miesiączką. W ciąży sen zaburzają dyskomfort fizyczny, częste oddawanie moczu i zgaga, a po porodzie – nocne karmienia i opieka nad dzieckiem.

Szczególnie trudny bywa okres okołomenopauzalny. Uderzenia gorąca i nocne poty potrafią wybudzać wiele razy w ciągu nocy, a zmiany nastroju i napięcie dodatkowo utrudniają zasypianie. Po menopauzie rośnie też ryzyko bezdechu sennego. Jeśli problemy ze snem pojawiły się w tym okresie, warto porozmawiać z ginekologiem – istnieją sposoby, by złagodzić objawy. Więcej o tym okresie piszemy w tekście o menopauzie i perimenopauzie.

Nie bez znaczenia jest też to, że kobiety częściej łączą pracę zawodową z większością obowiązków domowych i opiekuńczych. Wieczór bywa jedynym czasem dla siebie, więc łatwo przesuwać godzinę snu, a w łóżku przeglądać listę spraw na jutro. Kobiety częściej doświadczają też depresji i zaburzeń lękowych, które ściśle wiążą się z bezsennością.

Zła noc a bezsenność – jak to odróżnić

Pojedyncze gorsze noce zdarzają się każdemu i nie są powodem do niepokoju. Zwykle mają wyraźną przyczynę – stresujący dzień, ważne wydarzenie następnego dnia, chorobę, ból, zmianę otoczenia – i mijają, gdy przyczyna zniknie. Organizm potrafi też odrobić niedobór snu w kolejnych nocach.

Sygnałem ostrzegawczym jest sytuacja, w której problemy ze snem powtarzają się kilka razy w tygodniu przez dłuższy czas, a ty zaczynasz się bać nocy i wieczorem odczuwasz napięcie na myśl o kładzeniu się do łóżka. Niepokojące jest też, gdy niewyspanie wpływa na twoje funkcjonowanie: masz problemy w pracy, zasypiasz za kierownicą, jesteś drażliwa, trudno ci się skupić, a ciągłe zmęczenie odbiera radość z codziennych czynności.

Warto też zwrócić uwagę na inne objawy, które mogą wskazywać na choroby wymagające diagnozy. Głośne chrapanie z przerwami w oddychaniu, które zauważa partner, poranne bóle głowy i silna senność w ciągu dnia mogą sugerować bezdech senny. Mrowienie i nieprzyjemne uczucie w nogach, które zmusza do ruszania nimi wieczorem, może świadczyć o zespole niespokojnych nóg. Długotrwały smutek, utrata zainteresowań i poczucie beznadziei mogą wskazywać na depresję – o różnicach między jesienną chandrą a depresją piszemy w tekście o chandrze i depresji sezonowej.

Zmęczona kobieta przeciera oczy przy laptopie w biurze
Bezsenność daje o sobie znać przede wszystkim w ciągu dnia.

Higiena snu – podstawy, które naprawdę pomagają

Pierwszym krokiem w walce z bezsennością jest zadbanie o higienę snu, czyli nawyki, które sprzyjają dobremu wypoczynkowi. Najważniejsza jest regularność: kładź się spać i wstawaj o podobnych porach przez cały tydzień, także w weekendy. Stałe godziny pomagają ustabilizować zegar biologiczny. Jeśli w weekend odsypiasz kilka godzin dłużej, w niedzielę wieczorem trudniej będzie ci zasnąć.

Ważne jest światło. Rano warto jak najszybciej wyjść na światło dzienne, nawet na krótki spacer, bo to ono wyznacza rytm dobowy. Wieczorem z kolei lepiej przyciemnić światła w mieszkaniu i ograniczyć korzystanie z ekranów, które nie tylko emitują jasne światło, ale przede wszystkim pobudzają umysł. Pomocne może być odłożenie telefonu na godzinę przed snem – o tym, jak to zrobić w praktyce, piszemy w tekście o cyfrowym detoksie.

Kofeina może działać pobudzająco przez wiele godzin, dlatego osobom z problemami ze snem zaleca się, by ostatnią kawę czy mocną herbatę wypić najpóźniej wczesnym popołudniem. Alkohol wprawdzie ułatwia zaśnięcie, ale pogarsza jakość snu w drugiej połowie nocy i sprzyja wybudzeniom. Ciężkie posiłki tuż przed snem również utrudniają wypoczynek, podobnie jak intensywny trening późnym wieczorem. Regularna aktywność fizyczna w ciągu dnia sprzyja natomiast lepszemu snowi.

Pomaga też stały wieczorny rytuał, który sygnalizuje organizmowi, że zbliża się pora snu. Może to być ciepły prysznic, kilka stron książki, spokojna muzyka, rozciąganie czy kubek ciepłego, bezkofeinowego napoju. Ważne, by powtarzać go codziennie o podobnej porze i nie zamieniać go w kolejne zadanie do odhaczenia.

Sypialnia powinna być ciemna, cicha, przewietrzona i raczej chłodna. Łóżko najlepiej używać tylko do snu i bliskości – nie do pracy, oglądania seriali czy przeglądania telefonu. Dzięki temu mózg zaczyna kojarzyć łóżko z zasypianiem, a nie z aktywnością.

Co robić, gdy nie możesz zasnąć

Jedną z najskuteczniejszych zasad w walce z bezsennością jest nieleżenie w łóżku na siłę. Jeśli po około dwudziestu minutach nie możesz zasnąć albo obudziłaś się w nocy i nie możesz ponownie zasnąć, wstań, przejdź do innego pomieszczenia i zajmij się czymś spokojnym przy przyciemnionym świetle: poczytaj papierową książkę, posłuchaj spokojnej muzyki. Wróć do łóżka dopiero wtedy, gdy poczujesz senność.

Warto wiedzieć

Nie patrz na zegarek w nocy. Liczenie godzin, które zostały do budzika, nasila stres i utrudnia zaśnięcie. Odwróć zegar tyłem lub odłóż telefon poza zasięg wzroku. Nie próbuj też odsypiać gorszej nocy długą drzemką w ciągu dnia – jeśli potrzebujesz odpoczynku, wystarczy krótka, kilkunastominutowa drzemka przed godziną 15. Trzymaj się stałej pory wstawania, nawet po złej nocy – to jeden z najważniejszych sposobów na odbudowanie rytmu snu.

Pomocne mogą być techniki relaksacyjne: spokojny, wydłużony oddech, progresywna relaksacja mięśni czy krótka medytacja. Niektórym osobom pomaga zapisanie przed snem w notesie spraw, które ich martwią, i listy zadań na następny dzień. Dzięki temu łatwiej „odłożyć” myśli na później, zamiast przeżuwać je w łóżku.

Paradoksalnie im bardziej starasz się zasnąć, tym trudniej to zrobić. Sen to proces, który przychodzi sam, gdy organizm jest zrelaksowany. Dlatego zamiast walczyć, lepiej skupić się na odpoczynku i spokojnym leżeniu. Nawet jeśli nie zaśniesz od razu, odpoczynek w ciszy i ciemności też jest wartościowy.

Mity o śnie, które mogą szkodzić

Wokół snu narosło wiele przekonań, które zamiast pomagać, nasilają problem. Jednym z nich jest przekonanie, że alkohol pomaga zasnąć. Rzeczywiście może ułatwić zaśnięcie, ale sen po alkoholu jest płytszy, częściej przerywany i mniej regenerujący. Innym mitem jest odsypianie w weekend – dłuższy sen w sobotę i niedzielę może dać chwilową ulgę, ale rozregulowuje rytm i utrudnia zasypianie w niedzielę wieczorem.

Wiele osób uważa też, że każde przebudzenie w nocy to objaw bezsenności. Tymczasem krótkie przebudzenia są naturalną częścią snu, który składa się z kilku cykli w ciągu nocy. Problemem staje się dopiero sytuacja, gdy nie możemy ponownie zasnąć przez długi czas. Szkodliwe bywa również przekonanie, że po źle przespanej nocy następny dzień musi być stracony. Takie myślenie nasila lęk, a lęk utrudnia sen. Organizm jest bardziej odporny, niż się wydaje, a jedna czy dwie gorsze noce zwykle nie wpływają znacząco na zdrowie.

Popularne liczenie owiec też raczej nie pomaga – bywa zbyt monotonne, by zająć myśli, a za mało angażujące, by odciągnąć je od zmartwień. Lepiej sprawdzają się spokojne wizualizacje, na przykład wyobrażanie sobie szczegółów ulubionego miejsca, lub ćwiczenia oddechowe.

Leczenie bezsenności – co działa

W leczeniu przewlekłej bezsenności pierwszym wyborem, zgodnie z zaleceniami towarzystw naukowych, jest terapia poznawczo-behawioralna bezsenności. To krótkoterminowa forma terapii, zwykle kilka spotkań, która pomaga zmienić nawyki i przekonania związane ze snem. Obejmuje między innymi kontrolę bodźców, czyli zasady dotyczące łóżka i sypialni, ograniczenie czasu spędzanego w łóżku, techniki relaksacyjne i pracę z myślami, które nasilają lęk przed bezsennością. Skuteczność tej metody jest dobrze udokumentowana, a efekty utrzymują się dłużej niż po lekach.

Leki nasenne mogą być pomocne w niektórych sytuacjach, ale zwykle zaleca się je na krótko, ze względu na ryzyko uzależnienia, tolerancji i działań niepożądanych, takich jak senność w ciągu dnia czy zaburzenia równowagi. Nie należy stosować ich na własną rękę ani pożyczać od znajomych. O ich stosowaniu zawsze powinien decydować lekarz.

Wiele osób sięga po preparaty bez recepty, na przykład z melatoniną czy ziołami, takimi jak melisa, waleriana czy chmiel. Melatonina może pomóc w niektórych sytuacjach, na przykład przy zmianie stref czasowych czy przesuniętym rytmie snu, ale nie jest uniwersalnym lekiem na bezsenność. Zioła mają łagodne działanie i dla części osób są przyjemnym elementem wieczornego rytuału. Przed ich stosowaniem, zwłaszcza w ciąży, przy chorobach przewlekłych i przyjmowaniu innych leków, warto skonsultować się z lekarzem lub farmaceutą. Częstym pytaniem jest też magnez – o tym, co mówią na jego temat badania, piszemy w tekście o mitach o magnezie.

Kubek naparu z melisy, otwarta książka, notes i przyciemniona lampka przy łóżku
Stały wieczorny rytuał pomaga organizmowi przygotować się do snu.

Kiedy iść do lekarza

Do lekarza warto zgłosić się, gdy problemy ze snem trwają dłużej niż kilka tygodni i mimo zmian w nawykach się nie poprawiają, a także wtedy, gdy wyraźnie wpływają na twoje funkcjonowanie w ciągu dnia. Pierwszym krokiem może być wizyta u lekarza rodzinnego, który przeprowadzi wywiad, zleci podstawowe badania, na przykład hormonów tarczycy czy morfologii, i w razie potrzeby skieruje do specjalisty: psychiatry, neurologa, specjalisty medycyny snu czy psychoterapeuty.

Pilnej konsultacji wymagają sytuacje, gdy podejrzewasz bezdech senny, zasypiasz w ciągu dnia w niebezpiecznych sytuacjach, na przykład prowadząc samochód, gdy bezsenności towarzyszą objawy depresji lub silnego lęku, albo gdy problemy ze snem pojawiły się nagle po rozpoczęciu przyjmowania nowego leku. Przed wizytą warto przez dwa tygodnie prowadzić dziennik snu: zapisywać godzinę położenia się i wstania, czas zasypiania, liczbę przebudzeń, drzemki, kofeinę, alkohol i samopoczucie w ciągu dnia. To ułatwi lekarzowi postawienie diagnozy.

W niektórych przypadkach lekarz może skierować na badanie snu, czyli polisomnografię lub poligrafię. Badanie polega na monitorowaniu w nocy między innymi oddechu, poziomu tlenu we krwi, pracy serca, ruchów ciała, a w przypadku polisomnografii także aktywności mózgu. Wykonuje się je w pracowni snu, a niektóre badania także w domu. Pozwala ono rozpoznać na przykład bezdech senny i dobrać odpowiednie leczenie.

Bezsenność to nie wyrok, a problem, z którym można sobie poradzić. Czasem wystarczą zmiany w nawykach, czasem potrzebna jest pomoc specjalisty. Najważniejsze, by nie bagatelizować ciągłego zmęczenia i nie traktować go jako normalnej części dorosłego życia. Dobry sen to podstawa zdrowia, nastroju i energii – warto o niego zawalczyć.

Powiązane artykuły

Zostaw komentarz