Strona główna » Śniadanie – najważniejszy posiłek dnia czy mit?

Śniadanie – najważniejszy posiłek dnia czy mit?

Autor: Magdalena Kurek
Kobieta je śniadanie przy oknie: kanapkę z pieczywa pełnoziarnistego, jajko i pomidory, popijając herbatę

„Śniadanie to najważniejszy posiłek dnia” – to zdanie słyszała chyba każda z nas, najpierw od mamy lub babci, potem z reklam, poradników i artykułów o zdrowym stylu życia. A jednak wiele kobiet rano nie jest w stanie nic przełknąć, inne wychodzą z domu wyłącznie z kawą, a jeszcze inne świadomie przesuwają pierwszy posiłek na późniejszą godzinę, bo tak się czują lepiej. Czy robią sobie krzywdę? A może przekonanie o wyjątkowej roli śniadania jest po prostu mitem?

Odpowiedź, jak to zwykle bywa w dietetyce, nie jest czarno-biała. Przyglądamy się temu, skąd wzięło się hasło o najważniejszym posiłku, co mówią badania i dla kogo śniadanie rzeczywiście ma znaczenie.

Skąd wzięło się hasło o najważniejszym posiłku

Przekonanie o wyjątkowej roli śniadania ma długą historię. W wielu kulturach poranny posiłek był potrzebny po prostu dlatego, że ludzie wstawali o świcie i szli do ciężkiej fizycznej pracy w polu czy w warsztacie. Bez solidnego posiłku trudno było przetrwać do południa. Do dziś powtarzane przysłowie „śniadanie jedz sam, obiadem podziel się z przyjacielem, a kolację oddaj wrogowi” dobrze oddaje to podejście.

W XX wieku hasło o najważniejszym posiłku dnia zyskało dodatkowe wsparcie ze strony reklamy. W Stanach Zjednoczonych producenci płatków śniadaniowych i innych produktów spożywczych chętnie podkreślali w kampaniach, jak ważne jest dobre śniadanie, a slogan na stałe wszedł do języka. Nie oznacza to oczywiście, że jest fałszywy – ale warto wiedzieć, że jego popularność ma także źródła marketingowe, a nie wyłącznie naukowe.

W Polsce tradycja porannego jedzenia jest wyjątkowo silna, a do tego mamy coś, czego w wielu krajach nie ma: drugie śniadanie. Kanapka zabierana do szkoły czy pracy i zjadana w okolicach południa to nawyk przekazywany z pokolenia na pokolenie. W krajach południa Europy pierwszy posiłek bywa za to bardzo skromny – kawa i rogalik albo kawałek pieczywa – a główne jedzenie pojawia się dopiero w porze lunchu. Już samo to pokazuje, że nie istnieje jeden uniwersalny model, który sprawdza się wszędzie i u wszystkich.

Przez lata do argumentów za śniadaniem dołączały kolejne: że „rozkręca metabolizm”, pomaga schudnąć, poprawia koncentrację i chroni przed podjadaniem. Część z nich znajduje potwierdzenie w badaniach, część okazała się mocno przesadzona. Dlatego warto przyjrzeć się im po kolei.

Co mówią badania

Wiele dużych badań obserwacyjnych wykazało, że osoby regularnie jedzące śniadanie częściej mają prawidłową masę ciała i rzadziej chorują na niektóre choroby metaboliczne niż osoby, które je pomijają. Problem w tym, że badania obserwacyjne pokazują związki, a nie przyczyny. Osoby jedzące śniadania często prowadzą też ogólnie zdrowszy tryb życia: rzadziej palą, więcej się ruszają, lepiej śpią i jedzą regularniej. Trudno więc stwierdzić, czy to samo śniadanie przynosi korzyści, czy cały styl życia, który z nim się wiąże.

Dokładniejszych odpowiedzi dostarczają badania z randomizacją, w których uczestników losowo przydziela się do grupy jedzącej śniadanie lub je pomijającej. Ich wyniki są mniej jednoznaczne. Przegląd i metaanaliza takich badań opublikowana w 2019 roku w British Medical Journal nie potwierdziły, że jedzenie śniadania pomaga schudnąć. Osoby jedzące śniadanie przyjmowały w ciągu dnia nieco więcej kalorii, a różnice w masie ciała były niewielkie. Autorzy podkreślali jednak, że badania były krótkie i różnej jakości, więc wnioski trzeba traktować ostrożnie.

Popularne przekonanie, że śniadanie „rozkręca metabolizm”, również nie ma mocnych podstaw. Ilość energii, jaką organizm zużywa na trawienie, zależy głównie od tego, ile i co jemy w ciągu całego dnia, a nie od pory pierwszego posiłku. Samo zjedzenie śniadania nie sprawi, że spalimy więcej kalorii.

Nie znaczy to jednak, że śniadanie jest bez znaczenia. Coraz więcej badań z zakresu chronobiologii, czyli nauki o rytmach biologicznych, sugeruje, że pora jedzenia ma wpływ na metabolizm. Organizm zwykle lepiej radzi sobie z węglowodanami rano i w ciągu dnia niż późnym wieczorem. Dlatego regularne posiłki w pierwszej połowie dnia i lżejsza kolacja mogą być korzystniejsze niż model, w którym większość jedzenia trafia na talerz wieczorem. To wciąż jednak obszar intensywnych badań, a nie przesądzona sprawa.

Kobieta w płaszczu wychodzi rano z mieszkania w pośpiechu, trzymając tylko kubek kawy
Wiele kobiet zaczyna dzień wyłącznie od kawy – czy to błąd?

Dla kogo śniadanie jest szczególnie ważne

Są grupy, w przypadku których regularne śniadanie ma większe znaczenie. Pierwszą są dzieci i młodzież. Rosnący organizm potrzebuje regularnych dostaw energii i składników odżywczych, a śniadanie ułatwia skupienie i naukę w szkole. Dlatego eksperci zgodnie zalecają, by dzieci jadły śniadanie przed wyjściem z domu lub zabierały je do szkoły.

Śniadanie jest też ważne dla kobiet w ciąży, osób z cukrzycą przyjmujących leki obniżające poziom cukru czy insulinę oraz osób z innymi chorobami przewlekłymi, u których regularność posiłków ma znaczenie terapeutyczne. W takich sytuacjach zmiany w rozkładzie posiłków należy omawiać z lekarzem lub dietetykiem. Regularny poranny posiłek przydaje się również osobom, które pracują fizycznie lub trenują rano, a także tym, którzy po pominiętym śniadaniu odczuwają osłabienie, zawroty głowy, rozdrażnienie lub mają problemy z koncentracją.

Warto też przyjrzeć się sobie, jeśli pominięte śniadanie kończy się wilczym głodem w południe i sięganiem po słodycze czy fast food. Wtedy rezygnacja z porannego posiłku zamiast pomagać, utrudnia utrzymanie zdrowych nawyków. Z kolei u osób, które rano naprawdę nie czują głodu, a pierwszy posiłek zjadają spokojnie kilka godzin później, wymuszanie jedzenia „bo tak trzeba” nie przynosi zwykle żadnych korzyści. Popularny ostatnio post przerywany, w którym śniadanie jest często pomijane, również nie jest dla wszystkich – nie zaleca się go na przykład w ciąży, w okresie karmienia, przy niektórych chorobach czy u osób z zaburzeniami odżywiania w przeszłości.

Na koniec warto pamiętać o sygnałach, które wysyła ciało. Jeśli przez lata jadłaś śniadanie i nagle tracisz apetyt rano, czujesz mdłości lub zmęczenie mimo dobrego snu, nie warto tego bagatelizować. Zmiana apetytu może mieć wiele przyczyn, od stresu po zaburzenia hormonalne, i jeśli utrzymuje się dłużej, dobrze omówić ją z lekarzem.

Liczy się nie tylko to, czy jesz, ale co jesz

Dyskusja „jeść czy nie jeść” często przesłania ważniejsze pytanie: co jemy rano. Słodka bułka, drożdżówka, płatki z cukrem czy biały chleb z dżemem dają szybki zastrzyk energii, ale też szybki spadek cukru we krwi i głód po godzinie czy dwóch. Takie śniadanie może sprzyjać podjadaniu w ciągu dnia bardziej niż jego brak.

Dobre śniadanie powinno zawierać źródło białka, produkty pełnoziarniste lub inne źródło błonnika, warzywa lub owoce i odrobinę zdrowego tłuszczu. Może to być owsianka z jogurtem, orzechami i owocami, jajecznica z warzywami i kromką pełnoziarnistego pieczywa, kanapki z pastą z twarogu lub hummusem, jogurt naturalny z płatkami i nasionami. Takie połączenia dłużej sycą i dają stabilną energię. O tym, jak zadbać o odpowiednią ilość białka w porannym posiłku i w całej diecie, piszemy w tekście o białku w diecie kobiety.

Jeśli rano nie masz apetytu ani czasu, nie musisz jeść pełnego posiłku tuż po przebudzeniu. Możesz zjeść coś lekkiego, jak jogurt czy owoc z garścią orzechów, a właściwe śniadanie zjeść w pracy, godzinę czy dwie później. Dobrze sprawdzają się też posiłki przygotowane wieczorem: owsianka nocna, pudding chia czy kanapki w pudełku. Więcej pomysłów na szybkie, zdrowe śniadania i inne posiłki znajdziesz w tekście o gotowaniu na cały tydzień.

Trzy słoiki z owsianką nocną z jogurtem, owocami jagodowymi, bananem i nasionami chia na półce w lodówce
Owsianka nocna to śniadanie, które można zjeść później – w pracy czy w drodze.

Ważną rolę odgrywa też kawa. Wiele kobiet zaczyna dzień od filiżanki kawy na pusty żołądek i dopiero po kilku godzinach coś je. U części osób taki zwyczaj nie powoduje problemów, ale u innych może nasilać zgagę, uczucie rozdrażnienia czy drżenie rąk. Jeśli to zauważasz, spróbuj wypić kawę po pierwszym, nawet niewielkim posiłku.

Nie zapominaj też o wodzie. Po kilku godzinach snu organizm jest lekko odwodniony, a szklanka wody wypita zaraz po przebudzeniu to prosty nawyk, który pomaga się rozbudzić. Bywa, że to, co rano bierzemy za brak apetytu albo „głód na słodkie”, jest po części pragnieniem. Woda nie zastąpi posiłku, ale dobrze otwiera dzień – niezależnie od tego, czy śniadanie zjesz o siódmej, czy o dziesiątej.

Podsumowując: śniadanie nie jest magicznym posiłkiem, ale nie jest też mitem. Dla wielu osób to dobry sposób, by zacząć dzień z energią i łatwiej utrzymać zdrowe nawyki. Dla innych późniejszy pierwszy posiłek sprawdza się równie dobrze. Najważniejsze jest to, ile i co jesz w ciągu całego dnia, regularność posiłków i to, jak się czujesz. Obserwuj swój organizm – to on najlepiej podpowie, jaki rytm jedzenia jest dla ciebie właściwy.

Powiązane artykuły

Zostaw komentarz